Poznaj Filipa

Spacery po lesie, poznawanie natury odrywały Filipa od drapania.

Filip

Choroba skóry, nie przeszkadza Filipowi robić tego, co lubi i czuć się wyjątkowo.

Filip choruje na AZS od urodzenia, choć na początku nie było to takie oczywiste. Lekarze stawiali rozmaite diagnozy, leczyli w różny sposób, a skóra wyglądała coraz gorzej. Była jak popękana i wysuszona skorupa. Syn w ogóle nie sypiał w nocy. Kiedy był niemowlęciem, ciasno go owijałam, żeby się nie drapał. To nie były łatwe czasy… Często byliśmy też odsyłani do neurologów i psychologów, ponieważ dziecko było nadruchliwe. Oczywiście wszyscy mówili to samo: AZS. Kiedyś jedna Pani doktor powiedziała: „Proszę sobie wyobrazić, że musi się pani na czymś skupić, a jednocześnie wszystko panią swędzi. Kto by wysiedział wtedy spokojnie?”. Bywało, że Filip był dyskryminowany w przedszkolu, nie mógł brać udziału w występach, nie był zabierany na wycieczki. Musieliśmy zmienić przedszkole.

Najpierw mówiono nam, że choroba minie, kiedy syn skończy rok, potem kiedy skończy 3 lata... Dziś Filipek ma 6 lat i słyszymy, że kiedy zacznie dojrzewać, to zmiany albo złagodnieją, albo stan się pogorszy. Wszyscy już się przyzwyczailiśmy do nieustannej walki z tą uporczywą chorobą. Ze względu na to, że borykamy się z AZS od narodzin, syn traktuje codzienną pielęgnację tak jak każdą inną czynność, np. mycie zębów. Nikt do tej pory nie pytał nas, czy choroba synka jest zaraźliwa. Największym problemem zawsze było i jest drapanie. Zazdroszczę innym matkom, że ich dzieci mogą spokojnie siedzieć na podłodze i się bawić. Filip nigdy nie potrafił dłużej usiedzieć w miejscu. Najwyżej przez 5 minut pooglądał bajkę. Nie spędzał czasu w piaskownicy, robiąc babki...

Dla mnie zawsze jest bohaterem, każdego dnia!

Zawsze, kiedy zbliżała się wiosna, było cudownie. Wychodziliśmy z domu na całe dni. Spacery po lesie, poznawanie natury odrywały Filipa od drapania. Najbardziej lubił, gdy chodziliśmy wzdłuż parkingu z samochodami. Kiedy miał 1,5 roku, wskazywał paluszkiem auto, a ja mu mówiłam, jaka to marka. Po roku znał już prawie każdą markę samochodu i potrafił je rozróżniać. Teraz, kiedy ma 6 lat, auta są jego pasją, ale odkrywamy też inne. Filip ma niezwykle bujną wyobraźnię – lubi rysować, malować, wycinać, kleić i lepić. Dla mnie są to prawdziwe dzieła sztuki. Uwielbiam patrzeć, jak coś tworzy, jest przy tym taki skupiony. Zdarzało się nawet, że przycinał sobie nożyczkami włosy czy ubranie. Nigdy nie malował po ścianach, chociaż kiedyś pokolorował swój dywan flamastrami, bo doszedł do wniosku, że był za mało kolorowy. Filip lubi się wcielać w różne role, przebiera się, bywa ciocią z przedszkola, tatą, sprzedawcą, kucharzem, mechanikiem. Chętnie biorę udział w tych zabawach, bo widzę, jaką sprawiają mu radość, a przede wszystkim odciągają go od drapania. Czasem pyta, dlaczego tak bardzo swędzi go skóra, dlaczego musi się smarować i wkładać specjalną piżamkę. Mówię mu wprost, że ma taką chorobę skóry, ale nie przeszkadza to w tym, żeby robił to, co lubi i czuł się wyjątkowy. Bo dla mnie zawsze jest bohaterem, każdego dnia!

Czekamy na Twoją historię

Twoje dziecko choruje na atopowe zapalenie skóry, ale nie daje się chorobie i realizuje swoje pasje? Nie możemy się doczekać, żeby je poznać!

Filip to prawdziwy
Atopowy Bohater!

Podziel się historią Filipa z innymi. Buduj z nami społeczność Atopowych Bohaterów.

Poznaj innych Atopowych Bohaterów