„Babcine” metody

Zasypka z mąki ziemniaczanej, kąpiel w krochmalu lub rumianku, a jak pielucha – to tylko tetrowa. Takie zalecenia pielęgnacyjne otrzymalibyśmy od naszych mam, zwracając się o pomoc w znalezieniu sposobu na złagodzenie zmian skórnych naszej pociechy. Czy w dzisiejszych czasach, kiedy dostępnych jest tyle preparatów do kąpieli maluchów z problemami skórnymi, uciekanie się do starych metod jest zasadne?

Skóra malucha potrzebuje mniej więcej trzech lat, aby osiągnąć pełną dojrzałość. Póki się tak nie stanie, jest cienka, ma słabiej wykształconą warstwę rogową, co oznacza, że nie pełni jeszcze – właściwych skórze dorosłego – funkcji ochronnych. Jest narażona zarówno na większą utratę wody, jak i na intensywniejszą absorbcję konserwantów lub barwników zawartych w wielu kosmetykach. Poza tym jej ochronny płaszcz hydrolipidowy odtwarza się wolniej niż u dorosłego. Na koniec wreszcie, najczęściej jest skórą wrażliwą, więc ma naturalną skłonność do wysuszenia i podrażnienia.

Pielęgnacja specjalna

Z tych powodów naskórek dziecka w pierwszych miesiącach życia może przeżywać kłopoty. Może być suchy, szorstki, może się złuszczać, być zaczerwieniony, mogą powstawać na nim zmiany zapalne. W tym czasie wskazana jest pielęgnacja specjalna: dobranie właściwych środków oczyszczających i nawilżających, zmniejszenie ryzyka urazów mechanicznych wynikających np. z tarcia pieluszki o ciałko oraz ochrona przed słońcem, mrozem i wiatrem.

Tradycja kontra nowoczesność

Kupując kosmetyki pielęgnacyjne dla swoich pociech, szukamy przede wszystkim preparatów bezpiecznych. I mimo że wszystkie środki pielęgnacyjne dostępne w sklepach i aptekach z definicji są takimi – bo oprócz tego, że muszą być wyprodukowane zgodnie z ustawą o kosmetykach i ogólnym bezpieczeństwie produktów to dodatkowo są „pod lupą”, np. Instytutu Matki i Dziecka – często istnieje pokusa, by te preparaty zastąpić innymi, „babcinymi” metodami.

Kąpiel w krochmalu

Pierwszy pomysł: kąpiel w krochmalu. Dermatolodzy dość zgodnie potwierdzają, że ten tradycyjny sposób postępowania sprawdzi się w przypadku dzieci z AZS i innymi dolegliwościami skórnymi. Przygotowujemy niewielką ilość krochmalu (1 łyżka mąki na litr wody gotowana do momentu, kiedy całość uzyska kleistą konsystencję), wlewamy do wanienki z wodą o temperaturze do 37˚C i moczymy malucha ok. 5 minut. Taka kąpiel złagodzi podrażnienia i zmniejszy świąd, choć nie zwalnia z późniejszego nałożenia balsamu.

Zasypka z mąki ziemniaczanej - nie jest polecana

Nie jest natomiast polecane stosowanie samej mąki ziemniaczanej jako zasypki na podrażnione pachwiny i pupę. Taki kompres nawet na zdrowej skórze może wywołać rumień i stany zapalne, a mąka, zbita w grudki pod wpływem wilgoci, będzie dodatkowo podrażniać skórę malucha, przysparzając mu dodatkowych cierpień.

Lekarze mówią, że kąpiele w rumiankowym naparze na pewno nie są odpowiednie dla maluchów z atopowym zapaleniem skóry

Mikrourazy i stany zapalne


Ocierająca się o dziecięcą skórę pielucha zawsze wywołuje większe lub mniejsze mikrourazy. Jeśli dodatkowo jest za mała, zbyt szczelnie zapięta i za rzadko zmieniana, więc nieustannie wypełniona moczem lub kałem, to podrażnienie może przejść w pieluszkowe zapalenie skóry. Początkowo objawi się niewielkim zaczerwienieniem w okolicy narządów płciowych i odbytu, które po kilku dniach albo nawet godzinach, przybierze postać rumienia obejmującego pośladki, podbrzusze, krocze oraz bliższe części ud.

Kolejnym etapem rozwoju stanu zapalnego będzie pojawienie się sączących grudek i pęcherzyków, które pękając stworzą nadżerki. Przerwanie bariery ochronnej naskórka umożliwi wtedy wnikanie kolejnych czynników drażniących i patogenów – stąd możliwe jest  nadkażenie drożdżakami lub wystąpienie zakażenia gronkowcowego.

Kąpiel w nadmanganianie potasu – zasadna


W przypadku pojawienia się zaczerwienienia bezwzględne jest wzmożenie higieny. Nawilżające chusteczki muszą iść w odstawkę, przy każdej zmianie pieluchy myjemy maluchowi pupę wodą i odpowiednim preparatem kosmetycznym, częściej niż zwykle zakładamy świeżą pieluszkę, by kontakt skóry z moczem, a szczególnie kałem, był możliwie jak najkrótszy, stosujemy krem przeciw dziecięcym odparzeniom.

Z „babcinych” sposobów sprawdzi się w tej sytuacji odkażająca kąpiel w roztworze nadmanganianu potasu. Pamiętajmy tylko, że woda w wanience nie powinna zabarwić się na ciemny fiolet, wystarczy kolor jasnego różu, a roztwór przygotowujemy w szklance, dokładnie mieszając, i dopiero potem stopniowo dolewamy go do kąpieli. Kryształki nadmanganianu w zetknięciu ze skórą mogą bowiem ją podrażnić.

Z rumiankiem – ostrożnie

Do niedawna ziele rumianku uznawane było niemal za symbol łagodnej pielęgnacji, a jego delikatny zapach nieodmiennie kojarzył się z pieluszkami i czystością. Dziś lekarze mówią, że kąpiele w rumiankowym naparze na pewno nie są odpowiednie dla maluchów z atopowym zapaleniem skóry i niewskazane dla dzieci z podrażnieniami skórnymi. Reakcje nadwrażliwości alergicznej na rumianek mogą towarzyszyć uczuleniom na pyłki roślin z rodziny astrowatych, a także uczuleniom na seler, melon i cynamon.

Objawy kliniczne po kąpieli w naparze z rumianku bądź użyciu kosmetyku z tym składnikiem mogą mieć różny stopień nasilenia i wystąpić albo bezpośrednio po styczności z alergenem, albo być odsunięte w czasie.

PL.EMOPR.15.10.02