Atopik w szkole

Kiedy dziecko z atopowym zapaleniem skóry idzie do szkoły, walczy nie tylko ze świądem, który czasem zupełnie nie pozwala mu się skupić na lekcji, ale też z niechętnymi spojrzeniami, a czasami również z niewybrednymi komentarzami rówieśników.

W szkole może zaostrzać, uczulać i podrażniać wszystko to, co w domu i… jeszcze więcej. Plastelina i farbki używane na zajęciach plastycznych, pył kredy do tablicy, kurz gromadzący się na szkolnych pomocach naukowych i w kątach sal, agresywne środki chemiczne używane do mycia podłóg, ławek, toalet, czy produkt z obiadu zjedzonego w szkolnej stołówce.

Nie bez znaczenia jest też stres (i ten związany z nauką, i kontaktem z rówieśnikami), który ponad wszelką wątpliwość nasila zmiany skórne. Na wszystkie te czynniki – jako rodzice – mamy ograniczony wpływ.

Co więc możemy zrobić?

  •  Uprzedzić dyrektora, nauczycieli, pielęgniarkę (o ile taka jest zatrudniona w szkole) o chorobie dziecka i ograniczeniach, jakie ta choroba ze sobą niesie, np. o wierceniu się na lekcji wynikającym z konieczności podrapania się, czy o senności wywołanej zarówno nieprzespaną nocą, jak i zażywanymi lekami.
  • Poinformować wychowawcę o przyjmowanych lekach i sposobie ich dawkowania. Opisać objawy schorzenia (widoczność zmian skórnych), uczulając przy tym na możliwe kłopoty z akceptacją grupy rówieśniczej.

 Kłopoty z nauką

Atopowe zapalenie skóry jest chorobą uciążliwą – przewlekłą i nawrotową. Nie można się jej pozbyć w ciągu miesiąca, nie ma też na nią leku, który dałby dziecku nadzieję, że po określonym czasie na pewno pożegna się z męczącymi go dolegliwościami. Nieodłączny objaw – świąd – doprowadza niemal do szaleństwa. Sucha skóra piecze, ubrania drażnią, dziecko drapie się (rozdrapując naskórek i pogarszając tym samym jego stan), nie może sobie znaleźć miejsca i skupić się na zajęciach. Jeśli przez świąd nie przespało dobrze nocy, dochodzi do tego rozdrażnienie wynikające ze zwykłego zmęczenia.

Kłopoty w relacjach

Rozdrażnienie to nie wszystko. W fazie zaostrzenia choroby, kiedy dochodzi do ostrych reakcji, oprócz rumienia pojawiają się grudki i pęcherzyki, które mają tendencję do powiększania się i pękania, a sącząca się z nich wydzielina tworzy strupki. Mogą też występować nadżerki. I mimo że w fazie remisji stan naskórka się poprawia – rumień jest słabszy, a grudki ustępują to i tak dochodzi do nadmiernego złuszczania naskórka i rogowacenia. Widoczne obszary skóry (twarz, ręce) wyglądają po prostu źle. To rzutuje na relacje z rówieśnikami, którzy nie do końca mogą rozumieć, dlaczego ich kolega „tak brzydko wygląda” i „co mu właściwie jest”.

Rówienicy nie do końca mogą rozumieć, dlaczego ich kolega „tak brzydko wygląda” i „co mu właściwie jest”.

Budowanie pewności siebie

AZS jest jedną z tych chorób, w przebiegu której kluczowe znaczenie ma postępowanie profilaktyczne. Trzeba powtarzać dziecku, że właściwą dietą i pielęgnacją można chorobę „oswoić”. Stały punkt programu dnia atopika musi więc stanowić nawilżanie szybko wysychającej skóry. Pielęgnacji trzeba poddawać nie tylko miejsca objęte zmianami, ale całe ciało, bowiem skóra atopowa traci wodę szybciej niż skóra osoby zdrowej.

I wreszcie – choć w realiach szkolnych zabrzmi to jak żart – trzeba unikać stresu. Pokazywać, że choć pielęgnacja jest trudna, objawy niezmiernie uciążliwe, a widok zmienionej chorobowo skóry będzie przyciągał spojrzenia rówieśników, można poradzić sobie ze złymi emocjami. Podstawą takiej nauki będzie wytłumaczenie dziecku, że nie może przyklejać sobie etykietki chorego. Ma być przede wszystkim kolegą, przyjacielem, członkiem drużyny piłkarskiej, zespołu tanecznego, miłośnikiem książek albo zdolnym matematykiem.

Jak wspierać dziecko z objawami AZS?

  • Choć brzmi to trywialnie: mów często, że je kochasz. AZS ma też podłoże psychosomatyczne, dzieci zapewniane o miłości, z wysokim poczuciem bezpieczeństwa odczuwają mniej objawów.
  • Ucz je kontrolowania emocji. Pokaż mu proste techniki relaksacyjne, pozwalające rozładować napięcie w trudnych sytuacjach.
  • Pomóż mu wejść w grupę rówieśników. Zorganizuj urodziny, wspólną wycieczkę, mecz piłki nożnej czy oglądanie filmu. Tłumacz, że jest takie samo jak koledzy i koleżanki, a wykwity skórne nie mają wpływu na to, jak wartościowym jest człowiekiem.
  • Ucz je pielęgnowania własnej skóry. Pokaż wszystkie preparaty kosmetyczne, których powinien używać i w jak najprostszych słowach objaśnij, na czym polega ich działanie. Dla młodszych dzieci nakładanie środków pielęgnacyjnych może być świetną zabawą.
  • Znajdź przyjaznego dermatologa, który nawiąże dobry kontakt z twoim dzieckiem. Lekarz pomoże mu zrozumieć, na czym polega choroba i oswoić tę przypadłość.
  • Naucz je mówić o AZS w sposób asertywny. Powiedz, jak powinno reagować w trudnych sytuacjach, na przykład gdy wykwity są widoczne na twarzy i rękach.

PL.EMOPR.15.10.02